W krainie papieru

Papier wydaje się nam obecnie czymś tak oczywistym i pospolitym. A przecież jego produkcja była pilnie strzeżoną przez 700 lat tajemnicą. Poznajmy krótką historię papieru.

 

 

Pierwszy papier wynaleziono przypadkiem przy produkcji jedwabiu. Wodę po gotowania kokonów jedwabnika cedzono, a osad po wysuszeniu na matach poddawano prasowaniu, uzyskując coś w rodzaju papieru, choć był cienki i słabej jakości. Nieco lepszy papier uzyskiwano przy myciu waty jedwabnej. Watę jedwabną, która uzyskiwano z większych kokonów przed dalszym użyciem do produkcji kołder i kocyków prano. Pranie takie polegało na położeniu zwilżonej waty jedwabnej na matach i silnym ubijaniu kijami. Po zdjęciu waty na matach pozostawał biały osad, który po wyschnięciu nadawał się do pisania. Zastąpił on drogi i mało praktyczny jedwab. Jednak wynalezienie papieru, jaki dziś znamy, przypisuje się chińskiemu kanceliście Tsai Lunain około 107 r.ne., który po wielu próbach opisał otrzymywanie papieru. Używając włókien roślinnych, szmat oraz starych rybackich sieci uzyskał papier.

Został za to awansowany na ministra. Tajemnica produkcji papieru była ściśle strzeżoną tajemnicą przez siedem stuleci.

Choć jednak już w III wieku metodę produkcji papieru poznali Koreańczycy a  300 lat później Japończycy, to w reszcie świata nadal używano papirusu.

Dopiero w VIII wieku zwycięzcy Arabowie od jeńców wymusili zdradzenie tak długo strzeżonej tajemnicy. Wkrótce wykorzystując włókna rosnących u siebie roślin, zaczęli produkcję papieru, równie pilnie strzegąc tajemnicy jego produkcji. Kiedy jednak Maurowie zdobyli w XII wieku zdobyli Hiszpańskie ziemie  tajemnica produkcji papieru dotarła do Hiszpanii, a później na całą Europę szybko wypierając drogi pergamin i papirus.

Najwcześniejszym materiałem, po którym pisano też przez długi czas, był po glinianych tabliczkach papirus. Już, bowiem w trzecim wieku pne.wynaleziono papirus, używając powszechnie rosnących nad Nilem łodyg bambusa. Łodygę krojono na cieniutkie paski, które układano na wilgotnej desce tak, aby kolejne brzegi pasków zachodziły na siebie. Na tę warstwę kładziono drugą, układając paski w poprzek. Całość mocno sklepywano, a powstały arkusz suszono na słońcu. Wszystkie arkusze sklejano ze sobą klejem z mąki, wody i octu. Następnie całość wygładzano kamieniem lub muszlą, aż do uzyskania połysku. Z około 20 arkuszy powstawał wtedy zwój, który jeszcze powlekano klejem. Już wtedy stosowano dwa rodzaje papirusu-hieratycznego o jasnym odcieniu do zapisywania tekstów religijnych. Ciemniejszy brunatnego koloru uzyskany z gorszych zewnętrznych części łodyg był nazywany kupieckim i używano go do pakowania towaru. Co ciekawe zwoje papirusu z 3 wieku pne.do dziś są miękkie i elastyczne pozwalają, się zwijać i rozwijać.

Odpowiednikiem papirusu na Polinezji była tapa czy hunn wynaleziony przez Majów. Natomiast amati do dziś wyrabiany przez Indian w południowym Meksyku powstawał przez gotowanie łyka z popiołem drzewnym i po ułożeniu w kratkę ubijany i suszony.

Kosztowny papirus został wyparty przez pergamin właściwie z konieczności.

Kiedy władca Egiptu Ptolemeusz w 3 wieku pne. założyciel słynnej biblioteki Aleksandryjskiej wstrzymał eksport papirusu dla konkurencyjnej biblioteki Pergameńskiej, powstał pergamin.

Pergamin wyrabiano ze wszystkich skór, ale najlepsze okazały się skóry cielęce, owcze i kozie. Świeżą skórę moczono kilka godzin w wodzie wapiennej

i zeskrobywano sierść. Następnie moczono i garbowano substancjami roślinnymi i suszono w specjalnych ramach. Na koniec znowu skrobano ostrym nożem i pocierano pumeksem, aby skóra była gładka oraz posypywano miałką kredą dla wybielenia. Powstała skóra stawała się biała, cieniutka, miękka i elastyczna. Od miasta Pergamon zaczęto używać nazwy pergamin, który był najtrwalszym z dotychczas wynalezionych materiałów do pisania. Był trwalszy i gładszy od pergaminu i co ważniejsze można było pisać po obu stronach. Pergamin początkowo także używano w zwojach, ale niestety były to zwoje krótsze.

Z czasem zaczęto używać go w formie przyciętych kart, co umożliwiło zszywanie i składanie kart, tworząc księgę taką, jaką dziś znamy.

Do małych modlitewników używano delikatnych skórek embrionów lub świeżo urodzonych jagniąt tworząc wykwintny pergamin nazywany welinem, który był cieniutki jak bibułka.

Z kolei pergamin został wyparty przez papier, który w XII wieku dotarł do Europy. Początkowo papier wyrabiano ze starych szmat.

Szmaty po wysortowaniu odcięciu guzików, cięto na kawałki, poddawano maceracji i rozwłóknieniu w ubijarkach. Ponieważ ubijarki wykorzystywały siłę koła wodnego, sytuowano je przy rzekach i tak powstała nazwa młyny papiernicze. Po 48 godzinach ubite szmaty w postaci papki kierowano do dalszej produkcji. W 1670 r.w Holandii wynaleziono maszynę, która jednocześnie mieliła i mieszała masę, zastępując ubijarki. Od kraju wynalazku nazwano ją holender. Niech nikogo nie dziwi używanie starych szmat, przecież dawniej ubrania były lniane czy bawełniane, które wytwarza się z włókien roślinnych –

lnu bawełny lub konopi podobnie jak w papirusach czy tapie. A szmaty jako odpad były tańszym surowcem niż włókna lnu czy konopi.

Najważniejsza  różnica między papirusem, tapą a papierem polega na użytych materiałach i procesie produkcji. Pierwszy papier uzyskiwano przez ubijanie i gotowanie odpowiednio przygotowanych włókien roślinnych i utworzeniu rzadkiej zawiesiny, którą wybierano sitem i suszono. Rzadsza zawiesina, którą się nabierało lekko potrząsając sitem, po osączeniu i osuszeniu tworzy papier czerpany. Taki papier wyrabia się do dziś, jednak ze względu na ręczne wykonanie jest drogi i używa  się go do specjalnych celów.

Rewolucją w papiernictwie stało się wprowadzenie w miejsce starych szmat rozdrobnionego drzewa, co znacznie obniżyło cenę papieru. Pewien tkacz w 1848 roku  Keller, obserwując osy budujące gniazda, używając  do nich sproszkowanej mączki drzewnej, zwilżonej swoją wydzieliną, zaczął eksperymentować. Skutkiem tego  zwiększyła się dostępność tak poszukiwanego w XIX wieku papieru. Obecnie papier produkuje się z włókien celulozy uzyskiwanych z drewna, słomy czy lnu. Nadal także wykorzystuje się makulaturę.

Całą historię papieru można zobaczyć w jedynym w Polsce muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju. Na dziedzińcu muzeum zobaczymy wystawę przybliżającą dzieje drukarstwa i maszyn drukarskich. Stoją tam także duże maszyny do produkcji papieru jak opisany wcześniej  holender czy kalander służący do wygładzania papieru. Ciekawą częścią ekspozycji jest mini ogród roślin włóknistych, które są wykorzystywane do produkcji mas papierniczych. Wewnątrz budynku w kilku salach przedstawione eksponaty wyjaśniają naocznie jak przebiegała historia  papieru. W Dusznickim muzeum  można spróbować samodzielnie wykonać kartę papieru czerpanego i zabrać sobie na pamiątkę wizyty w tej fascynującej krainie papieru.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Autor

Krystyna Dubiel

Jestem historykiem oraz przewodnikiem sudeckim. Jestem autorką kilku publikacji oraz gier.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.