Kaplica św. Anny w Nysie

 

Nieco za bazyliką stoi opustoszały zaniedbany budynek św. Anny. Do dziś mówi się o nim kaplica, kościół św. Anny bądź Dom Mendykantów czy dawny klasztor Felicjanek.

No cóż w każdym z tych określeń jest nieco prawdy. W tym małym artykule postaram się przybliżyć i wyjaśnić nieco historię tego budynku. Początki jego istnienia sięgają XV wieku, kiedy to proboszcz kościoła św. Jakuba Pudwek  (czasem pojawia się nazwisko Jacob Budek) założył w 1417 r. przytułek dla osieroconych chłopców, po zrazie panującej w latach 1413-1414. Pedewitz w swoich zapiskach podaje, że przytułek  został umieszczony w jednym z zabudowań należących do plebana. W przykościelnej szkole pobierali naukę a dach nad głową zapewniał im wspomniany przytułek. Dom początkowo nie miał środków na utrzymanie, więc uczniowie musieli zdobywać środki poprzez zbieranie  jałmużny. Raz w tygodniu w środy chodzili po mieście i prosili o wsparcie dla siebie. Od słowa mendicare określającego żebrać ich dom nazwano domem mendykantów. Chłopcy pełnili ponadto rolę ministrantów, dzwonników, wykonywali w kościele śpiewy liturgiczne. Jak wyglądał przytułek dokładnie nie wiadomo. Pewnym jest, iż w 1513 r.biskup Jan V Thurzo ufundował dla przytułku kaplicę św. Anny[1]. Pamiątką po biskupiej fundacji jest płyta erekcyjna, wmurowana w zachodnią ścianę.

Płyta erekcyjna biskupa Jana V Thurzo

Z tego samego okresu pochodzi płaskorzeźba św. Anny Samotrzeciej, umieszczona nad wejściem.

Drzwi wejściowe z płaskorzeźbą św. Anny

Trzy lata później, Barbara wdowa po Janie Nymptschu ofiarowała pewną darowiznę na rzecz ołtarza Bożego Narodzenia i Epifanii, NMP, św. Jana Ewangelisty, Polikarpa, Apoloni i Wszystkich Świętych. Kaplica była przeznaczona dla chłopców mieszkających w przytułku. W podobnym czasie  została też ufundowana wspomniana płaskorzeźba św. Anny Samotrzeciej (dziś znajduje się nad drzwiami wejściowymi). Kaplica służyła do codziennych modlitw. Wykorzystywano ją także jako audytorium gimnazjalne czyli prościej mówiąc sala lekcyjna. Pożar Nysy w 1542 r. zniszczył przytułek i kaplicę. Solidne wsparcie bpa. Baltazara Promnitza pomogło zapewne w odbudowie.  Później biskup zapisał uczniom 3 tys. talarów, wypłacanych im za ich udział w nabożeństwach za jego zbawienie. Grafika Hayera z 1596 r. przedstawia już odbudowany budynek opisany lakonicznie św. Anna. W drugiej połowie XVI w. za czasów bibliofila proboszcza ks. Sebastiana  Schleupner umieszczono tam bibliotekę gimnazjalną. Tylko na zasadzie analogii można przypuszczać, iż na górnych kondygnacjach budynku  na podłużnych ławach, przypominających pulpity wyłożono książki  na łańcuchach. W tym miejscu należy się dokładniejsze wyjaśnienie. Kiedyś książki były tak cenne, że bywały przyczepione łańcuchami do pulpitów. Jak to wyglądało można dziś zobaczyć m.in. w Bibliotece Łańcuchowej w bazylice św. Jana Apostoła w Oleśnicy. Zapewne z nich korzystali także alumni seminarium duchownego po przeniesieniu ich do Nysy. W 1575 r. seminarium to w obawie przed złym wpływem rządzących Wrocławiem protestantów przeniesiono do Nysy. Mieszkali oni w dawnym klasztorze św. Marii Magdaleny na Mnisiej Łące za Bramą Bracką. Natomiast nauka teologii odbywała się w kaplicy św. Anny. Po wojnie trzydziestoletniej Sebastian Rostock kazał rozbudować kaplicę. Późniejszy biskup Sebastian Rostock sam był wychowankiem przytułku. Dzięki biskupowi po rozbudowie kaplica stała się małym kościołem z własnym dzwonem. Uroczystego poświęcenia dokonano w 1639 r. Przez jakiś czas w kościele św. Anny bractwo Niepokalanego Poczęcia NMP miało swoje spotkania. W tym miejscu posiedzenia miała też kapituła kolegiacka po przeniesieniu w 1650 r. ze Starego Miasta. Do 1655 r. przebywali tu karmelici, którzy schronili się tu wraz z polskimi magnatami w czasie tzw. ”potopu szwedzkiego”. W 1670 r. w budynku kaplicy została umieszczona biblioteka dawnego rektora gimnazjum parafialnego ks. Joachima Willenbergera. On to w testamencie zapisał 360 tomów seminarium diecezjalnemu. Dziewięć lat później w 1679 r. za czasów  Pedewitza  do wspomnianego zbioru w kościele św. Anny  dołączono księgozbiory szkoły parafialnej oraz parafii św. Jakuba.  W tym też czasie, przy okazji jednego z etapów barokizacji kościoła św. Jakuba do kościoła św. Anny trafiła manierystyczna płaskorzeźba Zdjęcie z Krzyża, datowana na ok.1619 r. Spore rozmiary i wysoka klasa wykonania sugerują, że to właśnie ona znajdowała się w ołtarzu.

 

Jedno z pomieszczeń- płaskorzeźba Zdjęcie z Krzyża.

Podczas oblężenia Nysy w 1807 r. władze twierdzy wykorzystały kościółek jako magazyn wojskowy a książki umieszczono na strychu. Trzy lata później biblioteka odzyskała swoje miejsce. Do niej sprowadzono zbiory bibliotek z nyskich  klasztorów po ich sekularyzacji. W sumie znajdowało się tam około 12 tys. tomów, które w latach 1812-1818 zostały przewiezione do biblioteki Uniwersytetu Wrocławskiego. Część z nich trafiła także do Domu księży Emerytów oraz Carolinum. W czasach pruskich kościół św. Anny ponownie zamieniono na magazyn (tym razem zboża). Po wojnach napoleońskich, po przebudowie ponownie utworzono w tym miejscu przytułek dla chłopców. Fundatorem był ówczesny ksiądz Zoffeln. Po poświęceniu w 1815 r. domu,  na parterze znajdowała się kuchnia, jadalnia oraz kaplica ze wspomnianą płaskorzeźbą. Na pierwszym piętrze mieszkali nauczyciele. Wyżej mieściła się klasa szkolna i biblioteka. Na trzecim piętrze umieszczono jedną wielką sypialnię (dormitorium). Mogło się tam mieścić do 40 chłopców. Dzięki ufundowaniu przez ks. Zoffelna instrumentów dętych mogli tworzyć małą orkiestrę. Pamięci księdza Zofelna jest poświęcona tablica z 1823 r. wmurowana w ścianę od strony dziedzińca. Po ostatniej wojnie, w budynku przytułku również znalazły  schronienie  osierocone dzieci. Pod patronatem Caritas do 1947 r. siostry franciszkanki rodziny Maryi prowadziły Dom Dziecka. Po jego przeniesieniu do Kopernik   dawny dom mendykantów służył przez pewien czas jako internat dla młodzieży a w 1948 r. utworzono szwalnię. Kiedy siostry franciszkanki rodziny Maryi opuściły dom, ich miejsce zajęły siostry felicjanki z Przemyśla zaproszone przez ks. Józefa Kondziołkę. Siostry  miały prowadzić m.in. szwalnię oraz internat dla uczennic.

Po wielu latach, z powodu bardzo złego stanu budynku, nie mając pieniędzy na remont, siostry podjęły decyzję o opuszczeniu Nysy w 2002 r.  I tak dawny klasztor felicjanek w budynku, który pełnił rolę przytułku, magazynu oraz kościoła czy też kaplicy pozostał pusty. Trudno dziś jednoznacznie powiedzieć czy był to  tylko przytułek czy obiekt sakralny. Przedwojenny historyk Dittrich wspomina iż, nigdy nie było tam ołtarza. Ostatnie badania E. Wółkiewicz wyraźnie wskazują na istnienie ołtarza. Pedewitz w swoich zapiskach używa określenia kaplica św. Anny. Dziś może poprawniej byłoby używać określenia św. Anna ? Pięknie odrestaurowaną rzeźbę św. Anny możemy podziwiać w nyskiej bazylice. Krótką historię jej poświęconej opiszę w niedalekiej przyszłości.

 

Autor

Krystyna Dubiel

Jestem historykiem oraz przewodnikiem sudeckim. Jestem autorką kilku publikacji oraz gier.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.